ISBN 9788360508725. Ambasador RP w Izraelu: Polska jest jedynym państwem Europy, które należycie honoruje Holokaust. Prof. Nowak w Rapperswilu: Polskie doświadczenie walk o niepodległość jest wyjątkowe na tle innych krajów. Prawo rządzące polityką polską. „Gazeta Wyborcza”, 28 lutego 2010. bitwie o Monte Cassino 1944.
Słaby, a w pierwszej połowie wręcz koszmarnie słaby mecz zagrała Wisła Kraków w Tychach, gdzie zasłużenie przegrała z GKS-em 0:1. Wnioski, jakie płyną po tym spotkaniu dla „Białej
Każda z drużyn chciała wygrać, każdy z jej zawodników chciał się pokazać z jak najlepszej strony. To że mieliśmy tylu kadrowiczów, nie dawało nam prawa do tego, żeby przedwcześnie
Były znakomity piłkarz m.in. Wisły Kraków, wychowanek Wandy Nowa Huta, Andrzej Iwan obchodzi dziś, 10 listopada, 61. urodziny. Jest jednym z najlepszych napastników w historii "Białej Gwiazdy".
Podcast z audycji Światopodgląd. Agnieszka Lichnerowicz. Gośćmi audycji byli: Tomasz Stryjek. Dostępna transkrypcja. Temat: W Ukrainie "liczy się każdy symbol". Również UPA [zbrodnia wołyńska]
Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy" To mecz, który zapowiada się naprawdę ekscytująco. Rozegrany zostanie przy komplecie publiczności, czyli około 15
CDQydYA. Z Historia Wisły Skocz do: nawigacji, wyszukiwanie Biała Gwiazda na czerwonym tle Biała Gwiazda – symbol, który z Wisłą kojarzy się już od ponad stu lat, jest dla fanów Wisły tym, czym dla Krakowa smok wawelski. Jest zatem ikoną klubu, jego synonimem, nieomal świętością. Biała Gwiazda przez lata utożsamiana była z patriotyzmem, pięknymi zwycięstwami, momentami wzruszeń i wielkich emocji, ale była także świadkiem upadków i przykrych porażek. Był także okres, gdy klubowi próbowano narzucić nową tożsamość i wymazać Gwiazdę z krakowskiego pejzażu sportowego. Mimo różnych kolei wiślackich losów, "Biała Gwiazda" nieprzerwanie jednak towarzyszy sportowcom, działaczom, a także kibicom nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Spis treści 1 Historia gwiazdy 2 Biała Gwiazda dziś 3 Biała Gwiazda na innych flagach i herbach 4 Zobacz też 5 Źródła Historia gwiazdy Drużyna Wisły w maju 1910 r. Na koszulkach dwie niebieskie gwiazdy. Wrzesień 1910 roku - najstarsze znane zdjęcie Wisły z Białą Gwiazdą. Ośmioramienna gwiazda w maju 1911 r. Juniorzy Wisły - gwiazdy sześcioramienne (jeden z piłkarzy ubrany jest jednak w starą koszulę z dwiema niebieskimi gwiazdami). Przed 1913 r. 1966 rok. Czerwona Gwiazda? Tylko na bluzie bramkarza. 1919 r. Biała Gwiazda w czerwonym polu Są zawodnicy, którzy mają "Białą Gwiazdę" w sercu! Na zdj. Mauro Cantoro Są też zawodnicy, którzy związek z "Białą Gwiazdą" eksponują w inny sposób! Na zdj. Nikola Mijailović Wbrew częstemu mniemaniu, Biała Gwiazda nie towarzyszy Wiśle od początku istnienia klubu. Pierwszy emblemat umieszczony na koszulkach nawiązywał do rzeki i miał formę czarnej piłki przeciętej błękitną wstęgą. Gwiazda pojawiła się na koszulkach przypadkowo. W jednym z wywiadów wyjaśnił to prof. Jan Weyssenhoff: "Ja byłem wówczas w "Jenkerze". Napisałem do Steigla (wytwórnia artykułów sportowych) w Berlinie, aby nam przysłał jakieś garnitury [stroje sportowe - przyp. red.]. Nadeszły koszulki czerwone z gwiazdą niebieską [były dwie, błękitne gwiazdy - przyp. red.]. W czasie fuzji stanęło na tem, że Wisła dała nazwę nowemu klubowi, a my daliśmy barwy koszulek. Tak więc powstały dzisiejsze barwy. Gwiazdę niebieską zmieniono w latach późniejszych na białą". Owa fuzja, o której wspomina były wybitny zawodnik Wisły, miała miejsce na jesieni 1907 roku. Koszulki zostały zamówione zatem co najmniej kilka tygodni wcześniej, ale nie jest możliwe ustalenie dokładnej daty. Reasumując, Gwiazdy były początkowo dwie (po lewej i prawej stronie piersi), niebieskie, pięcioramienne i znajdowały się na koszulkach drużyny Jenkera. W wyniku fuzji niebieska gwiazda towarzyszy Wiśle od jesieni 1907 roku i taka właśnie niebieska gwiazda widnieje na pierwszych odznakach klubowych. Późniejsza zmiana na jedną Białą Gwiazdę była bardzo istotnym wydarzeniem, ale z braku materiałów źródłowych słabo do tej pory opisanym. Warto poprzez dokładne pokazanie kontekstu tej decyzji przypomnieć pierwotne znaczenie Białej Gwiazdy. Otóż analiza zdjęć z pierwszych lat istnienia Wisły pozwala stwierdzić, że dwie niebieskie gwiazdy zostały zastąpione jedną białą w drugiej połowie 1910 roku. Najstarsze znane zdjęcie zawodników z Białą Gwiazdą na piersi pochodzi z września 1910 roku. Pod koniec tego roku Wisła rozpoczęła starania o autonomizację polskiego ruchu sportowego i uniezależnienie polskich klubów od zaborcy austriackiego. W tym celu Wisła wystąpiła z Österreichischer Fußball-Verband, gdyż Austriacy nie wywiązywali się z obietnicy przekształcenia ÖFV w Związek Krajowych Organizacji Sportowych (obietnica taka padła w 1910 roku, gdy Wisła wstępowała do ÖFV). Wisła podała pomysł utworzenia Związku Footballistów Polskich i namawiała wszystkie polskie kluby do przyłączenia się do tej inicjatywy. Miało to ważny patriotycznie i politycznie charakter – docelowo ZFP miał sięgać poza granice zaborów i jednoczyć wszystkie polskie drużyny. W tym kontekście Biała Gwiazda staje się niezwykle wymownym symbolem – wraz z jej wprowadzeniem stroje Wisły przybrały patriotyczny, biało-czerwony wygląd, co podkreślało niepodległościowe nastawienie klubu. Co więcej, początkowo Biała Gwiazda miała różne kształty - jedna z form była ośmioramienna. Ośmioramienna gwiazda to symbol Jutrzenki (Eos, Aurory), czyli starożytnej bogini zorzy porannej – oznacza on zapowiedź dnia, przebudzenia, zmartwychwstania, odrodzenia (porównaj A. Popławska, E. Białek, D. Lech - Słownik symboli). Jutrzenka pełniła szczególną rolę w polskim romantyzmie – wystarczy tylko przypomnieć "Odę do młodości" Adama Mickiewicza: „ W krajach ludzkości jeszcze noc głucha,Żywioły chęci jeszcze są w wojnie…Oto miłość ogniem zionie,Wyjdzie z zamętu świat ducha!Młodość go pocznie na swojem łonie,A przyjaźń w wieczne skojarzy nieczułe lody,I przesądy, światło ćmiące…Witaj jutrzenko swobody,Zbawienia za tobą słońce! ” Zasadna staje się wiec interpretacja, iż stroje Wisły miały zapowiadać rychłe odrodzenie Polski. Biała Gwiazda wpisuje się w podstawę ideową Wisły: "Czuć się w klubie swoim jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter" (cytat za 30-lecie Towarzystwa Sportowego Wisła, Kraków 1936, s. 8). Warto pamiętać o tej genezie symbolu Wisły, szczególnie że niektórzy głoszą, iż był to "czysto fantazyjny pomysł plastyczny". Warto przy okazji zauważyć, że kilka razy zdarzało się, że Białą Gwiazdę mylnie interpretowano. Tak było np. 16 listopada 1924 roku, gdy mecz z trybun wiślackiego stadionu, oglądał Marszałek Piłsudski. Wychodząc ze stadionu Marszałek spostrzegł chorągwie z gwiazdą, po czym zapytał: "Cóż to za bolszewickie flagi?". Sytuację załagodzono wyjaśnieniem, iż są to barwy klubowe jeszcze z przed wojny. Podobna sytuacja miała miejsce 22 lata później (w 1946 roku). Wisła grała z Reprezentacją Armii Remu (2:2). Mecz był bardzo ostry, by nie powiedzieć, że brutalny. Dopiero po jego zakończeniu, zawodnicy Armii, przyznali, że grali brutalnie, bowiem myśleli, że mają za przeciwnika bolszewików. Po 1910 wygląd gwiazdy ewoluował. Stroje z ośmioramienną gwiazdą zostały prawdopodobnie zamówione zagranicą (K. Mrówka, Najjaśniejsza z gwiazd, Gazeta Wyborcza, 17 wrześnie 1998). Możliwe, iż później stroje wykonywali sami zawodnicy, gdyż pojawiają się różnorodne (pięcio-, sześcioramienne) gwiazdy, często przemieszane ze sobą w ten sposób, że w jednym meczu zawodnicy mieli na koszulkach odmienne typy. Nie można też wykluczyć, że zamówiono od razu trzy różne komplety strojów. Najprawdopodobniej jednak ze względów finansowych korzystano po prostu jednocześnie ze starych kompletów strojów i nowych. Trudno określić jednoznacznie kiedy liczba ramion ostatecznie ustabilizowała się na liczbie pięciu. Na znanych nam zdjęciach drużyn Wisły z 1914 roku widzimy tylko koszule z pięcioramienną gwiazdą. Po reaktywacji Wisły w 1918 roku stało to się już normą. Na pewno Biała Gwiazda była już wtedy silnie utożsamiana z Wisłą. Świadczy o tym fakt, że reaktywacja Wisły po I Wojnie Światowej nie obyła się bez przywrócenia przedwojennych strojów. Co jednak ciekawe, w relacjach prasowych z tego okresu nie spotyka się powszechnego dziś określenia „Biała Gwiazda” jako przydomku Wisły – w tym znaczeniu używało się najczęściej sformułowania „Czerwoni”. Po 1918 roku Gwiazda jest już zawsze pięcioramienna. Art. 1 § 5 Statutu Wisły z 1936 roku definiuje to w pięknie prosty sposób: "Godłem Towarzystwa jest biała pięcioramienna gwiazda na czerwonym polu." Dokładnie tak wyglądają też koszulki zawodników w pierwszym komplecie strojów. Odstępstwa od tej klasycznej zasady – których na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci było kilka - wzbudzają uzasadnione kontrowersje, a gdy decyzja taka narzucana jest z zewnątrz traktowane to jest jak zamach na tożsamość klubu. Przede wszystkim włączenie Wisły do pionu gwardyjskiego związane było z zastąpieniem czerwonych koszulek z Białą Gwiazdą białymi trykotami z herbem gwardyjskim pośrodku. Na szczęście wraz z odwilżą polityczną Biała Gwiazda – tak jak nazwa „Wisła” – przywrócona została już w 1955 roku. Również drugi z dwudziestowiecznych totalitaryzmów próbował doprowadzić do wymazania Białej Gwiazdy z koszulek. Jedną z pierwszych decyzji niemieckich okupantów było zlikwidowanie wszystkich polskich klubów i organizacji sportowych. Wraz z tym nakazem noszenie jakichkolwiek emblematów klubowych mogło grozić bardzo poważnymi konsekwencjami. Towarzystwo Sportowe zostało też zmuszone do zdania sprzętu sportowego – w tym także 63 koszulek. Wiślacy w konspiracyjnych rozgrywkach często występują więc w zwykłych strojach, a nawet – jak 5 maja 1940 roku w derbach przeciwko Cracovii – w samych spodenkach. Jednakże – jak świadczą zachowane zdjęcia - Wiślacy nie raz podejmowali ryzyko i przywdziewali przedwojenne koszulki, część z nich została bowiem uratowana przed hitlerowską konfiskatą przez szatnego Wisły, Andrzeja Boligłowę. W tych trudnych czasach Biała Gwiazda ponownie nabrała niezwykle silnej wymowy. Jak już wspomniano sam klub kilkakrotnie modyfikował wygląd Gwiazdy na koszulkach. Problematyczne było na przykład umieszczenie Gwiazdy na koszulkach koloru innego niż czerwony, szczególnie na białych. Krytycznie należy w takim przypadku ocenić „odwrócenie barw”: czerwona gwiazda na białym trykocie. Taki zestaw spotykamy na przykład w 1966 roku. Można to uznać za złamanie tradycji, chociaż rozwiązanie takie zastosowano nawet w 1919 roku (jedynie w stosunku do białej bluzy bramkarskiej, piłkarze z pola mieli tradycyjne stroje, porównaj zdjęcia obok). Zdecydowanie lepszym wyjściem z takiej sytuacji było umieszczenie Białej Gwiazdy w czerwonym polu. Takie stroje często widywało się w latach siedemdziesiątych. Od lat dziewięćdziesiątych popularne zaś stało się umieszczanie na koszulkach herbu klubu. Oczywiście w nim też znajduje się Biała Gwiazda, ale nawet taka zmiana spotkała się z negatywnym przyjęciem wielu kibiców. Również koszulki wprowadzone w sezonie 2008/2009 wzbudziły kontrowersje – po raz pierwszy w historii Biała Gwiazda umieszczona została nie na lewej piersi (to miejsce zajmował herb Spółki Akcyjnej), a na lewym barku. Biała Gwiazda dziś Niezależnie jednak od zmian koszulek które już nastąpiły i które jeszcze nastąpią, trzeba pamiętać, że Biała Gwiazda to nie tylko stroje sportowe. Obecnie Biała Gwiazda stała się symbolem niemal tak mocnym jak klubowy herb. Znak pięcioramiennej, foremnej gwiazdy w białym kolorze, wykorzystywany jest niemal wszędzie tam, gdzie tylko pojawia się Wisła. Plakaty, strony internetowe, bilety, szaliki, vlepki, książki, proporce są tylko niektórymi z przeróżnych inicjatyw związanych z Towarzystwem Sportowym Wisła, na których pojawia się gwiazda. Największa Biała Gwiazda znajduje się na trybunie C stadionu imienia Henryka Reymana - ułożona jest z krzesełek. Możliwe jednak, że najważniejsza jest obecność Białej Gwiazdy nie na różnego typu wyobrażeniach, ale w świadomości ludzi – w sercach i umysłach całej rzeszy kibiców, sympatyków i członków klubu, dla których Biała Gwiazda to także sposób życia, silny, zahartowany w wielu przeciwnościach losu charakter, szlachetność i niezłomność. Biała Gwiazda na innych flagach i herbach Biała Gwiazda jest stosunkowo popularnym symbolem i pojawia się na wielu flagach, herbach czy emblematach niezwiązanych z Wisłą Kraków. Została ona umieszczona na oficjalnych flagach 24 współczesnych państw, widnieje na licznych flagach prowincji i regionów, pojawia się nawet jako logo różnych firm lub produktów. Taka popularność symbolu białej gwiazdy może wskazywać na jego uniwersalny wymiar i wywoływanie przez niego pozytywnych skojarzeń. Zobacz też Vlepki Wiślacki śpiewnik Szale Flagi Graffiti Wisły Stroje sportowe Herb Bilety Źródła "30-lecie Towarzystwa Sportowego Wisła w Krakowie" Notatki własne
Siatkówka 5 godzin temuGregorowicz nowym zawodnikiem Legii 6 godzin temuWyniki 2. kolejki Ekstraklasy. Wisła na czele 8 godzin temuEsteban Orozco na testach w Legii 9 godzin temuWieteska: Nie żegnam się, tylko mówię do zobaczenia 9 godzin temuMateusz Wieteska odchodzi z Legii Warszawa 11 godzin temuBilety na mecz Legia - Piast 13 godzin temuRelacja z trybun: Legii mecz - święta rzecz 15 godzin temuOceny legionistów za mecz z Zagłębiem 16 godzin temuDoping na meczu z Zagłębiem (VIDEO) 17 godzin temuPlusy i minusy po meczu z Zagłębiem 17 godzin temuPod lupą LL! - Bartosz Kapustka 17 godzin temuDebiut Baku w Legii Legia Ladies 18 godzin temuLegia Ladies poznały rywalki w PP Kosz 3x3 19 godzin temuLegia druga na Białołęce i w Chorzowie Legia Ladies 20 godzin temuNabór do wszystkich drużyn Legia Ladies Zapasy / 20:517. miejsce Rafała Krajewskiego w memoriale Pytlasińskiego Futsal / 20:45Występy legionistów na AMŚ / 19:42Punkty po meczu z Zagłębiem Lubin / 09:27Słowo na niedzielę: Ostatni / 09:01Fotoreportaże z Łazienkowskiej / 08:39Tobiasz: Za bardzo się cofnęliśmy / 00:15Josue: To jest droga, którą chcemy kroczyć do końca sezonu / 23:47Rosołek: Gdybym strzelił, druga połowa byłaby spokojniejsza / 23:34Bramki i skrót meczu z Zagłębiem / 22:52Runjaić: Najważniejsze jest zwycięstwo / 22:27Stokowiec: Zagraliśmy za miękko, tutaj muszą wióry lecieć / 22:13Wieteska: Być może zdarzy się lot do Francji / 21:58LIVE!: Legia 2-0 Zagłębie (KONIEC) / 21:54Dublet Wszołka dał zwycięstwo Młodzież / 21:24Młodzież: mecze weekendowe / 17:01Dziś otwarcie Legia SportsBaru / 16:47Ostatni mecz Wieteski. Legia szuka następcy / 14:58Nowe legijne graffiti: Warsaw FooTBall (247) / 12:26Legia kontra Zagłębie, czyli będzie dużo goli? / 08:00Początek pracy nad odzyskaniem zaufania / 07:03Zagłębie przed meczem z Legią. Duże zmiany w zespole / 06:53Gdzie obejrzeć mecz Legia - Zagłębie? / 20:23Konkurs: Wygraj bilet na mecz z Zagłębiem! Tenis / 20:03Wyniki Berkiety na ME U-16 / 19:42Przedłużona sprzedaż karnetów w regularnych cenach Koszykówka / 19:16Prace remontowe w hali na Bemowie / 15:31Mecz Widzew - Legia 12 sierpnia / 12:43Runjaić: Proszę o wsparcie z trybun / 12:06Stokowiec: Mecz z Legią to okno wystawowe / 09:55Debiut flagi WFH / 08:58Relacja z trybun: Legia pożegnała Boruca, ale niedosyt pozostał... / 08: Weekendowy rozkład jazdy Strzelectwo / 06:59Trzy medale legionistów w finale OOM / 22:45Prezentacja Wrzoska i Sarary przed walką na Torwarze Koszykówka / 21:50Plan przygotowań Legii do sezonu 2022/23 Tenis / 21:26Wyniki Rowińskiej na ME U-18 / 20:52Trening: Siatkonoga i taktyka / 19:437 tysięcy sprzedanych karnetów / 15:50Wizualne zmiany przy Ł3, ściana mistrzów przeniesiona / 15:36Zapisy na wyjazd na Cracovię / 14:22Depozyt znów dostępny dla kibiców przy Ł3 / 12:28Lasyk sędzią meczu z Zagłębiem Lubin / 11:00NSŚ: Albania - kibicowskie pustkowie w ojczyźnie Muciego / 09:19Wieteska odejdzie. Ivanov następcą? / 00:11Bramki z meczu Legia - Celtic / 00:07Legia pożegnała Artura Boruca / 23:51Fotoreportaże z ostatniego meczu Króla Artura / 21:48Dowhań: Cieszę się, że Artur wykorzystał swój potencjał / 19:57LIVE!: Legia 2-2 Celtic (KONIEC) / 19:50Pokazali charakter na pożegnanie Boruca / 12:00Dobrzy Ludzie odmalowali następną izolatkę w CZD / 08:53Legia rozpoczyna akcję Legijne Dzielnice. Kibice oplakatują miasto / 07:30"Last Dance" Boruca / 22:38Celtic FC, czyli wspomnienie LetFootballWin / 19:46Na stadionach: Choć w papierach nam przybyło, wciąż jesteśmy tacy sami / 17:53Biblioteka legionisty: Chwila Z. Rozmowy ważniejsze od futbolu Koszykówka / 14:25Devyn Marble nowym zawodnikiem Legii / 13:45Doping legionistów w Kielcach (VIDEO) / 12:02Kibice Zagłębia Lubin przyjadą pociągiem specjalnym / 11:11Protest kibiców Olimpii Elbląg - żółta kartka dla prezesa / 08:49Relacja z trybun: W komplecie na inauguracyjnym wyjeździe / 08: Rozkład jazdy Żeglarstwo / 07:33Wygrane legionistów w kl. Finn i Nautica 450 o Puchar Gdynia Sailing Days / 06:11Oceny legionistów za mecz z Koroną / 22:27Wyniki 1. kolejki Ekstraklasy / 21:57Nawrocki już po operacji / 16:57Francuzi chcą Wieteskę, Legia nie chce sprzedać / 15:17Losowanie I rundy Pucharu Polski / 14:29W środę bilety na walkę Wrzoska na Torwarze / 13:30Pod lupą LL! - Ernest Muçi / 13:00Bilety na mecz Legia - Zagłębie / 12:02Sparing: Orlęta Czyżew 0-6 Legia II Warszawa / 11:39Punkty po meczu z Koroną Kielce / 10:43Plusy i minusy po meczu z Koroną / 09:44Wypożyczeni: Pełne mecze Kikolskiego i Kobylaka Siatkówka / 08:29Szlęzak brązowym medalistą ME U-22 Rugby / 08:11Zaishliuk i Kisiel zagrali w reprezentacji w Bukareszcie / 21:08Ostatni tydzień sprzedaży karnetów! / 20:34Złamana kość twarzy Nawrockiego / 16:05Debiut Picha w Legii Kosz 3x3 / 13:36Legia piąta w mistrzostwach Czech Łyżwiarstwo / 13:32Bracia Kania rozpoczęli przygotowania do sezonu łyżwiarskiego 2022/23 Strzelectwo / 12:59Złoto Babskiej w PŚ w Monachium / 11:05Piłkarze Korony o meczu z Legią / 23:59Bramki i skrót meczu z Koroną / 23:56Ribeiro: Pokażemy prawdziwą Legię / 23:54Muci: Cenny jeden punkt / 23:11Fotoreportaż z Kielc / 22:50Ojrzyński: Realizowaliśmy swój plan / 22:40Runjaić: Jeden punkt to nie tak źle / 22:08LIVE!: Korona 1-1 Legia (KONIEC) / 22:05Punkt na start Koszykówka / 14:46Jonathan Stark nowym koszykarzem Legii / 12:35Nowe rozdanie, faworyt ten sam Tenis / 12:25Kielan wicemistrzem Polski w deblu / 11:30Jasur Yaxshiboyev zagra w Uzbekistanie / 10:57Miszta: Każdy z nas chce być jedynką / 10:00Dobrzy Ludzie odmalowali kolejną izolatkę w CZD / 09:00Gdzie obejrzeć mecz Korona Kielce - Legia Warszawa? / 08:05Zaczynamy marsz po koronę Futsal / 07:57Sparing: Akademicka reprezentacja Polski 3-0 Legia / 20:03Korona przed meczem z Legią. Powrót do elity / 19:16Nowe legijne graffiti: WFH (246) / 18:42Tobiasz: Jestem pewny siebie, swoich umiejętności i zespołu / 15:43Vuković: Nie czuję się gorszy od Kosty, ale doceniam jego warsztat Żeglarstwo / 15:42Wyniki legionistów w MPJ kl. Optimist / 12:20Mateusz Mazur zajmie się wypożyczonymi legionistami / 11:07Szachtar Donieck będzie grał na stadionie Legii / 10:57Ojrzyński: Legia ma nietuzinkowych zawodników / 10:45Runjaić: Mamy w zespole charakter, energię i ducha / 10:13Mecz z Piastem 5 sierpnia / 09:49Kadra Legii na rundę jesienną / 09:39Mateusz Grudziński odszedł z Legii / 08: Weekendowy rozkład jazdy Koszykówka / 22:21Terminarz Legii w Lidze Mistrzów / 20:49Trening: Z Pichem i Kramerem, bez Kapustki i Johanssona / 17:44Legia obniża ceny biletów na mecz z Celtic FC / 16:02Runjaić: Potrzebujemy znaczących wzmocnień / 13:50Musiał sędzią meczu z Koroną Koszykówka / 13:02Janis Berzins nowym zawodnikiem Legii / 12:26Kisiel, Niski i Tobiasz zgłoszeni do rozgrywek / 11:55Legia chce powrotu Pekharta? / 11:45Legia Summer Cup 2022 - największy legijny turniej kibicowski Gimnastyka / 11:0612 medali na mistrzostwach młodzików Rugby / 10:20Kisiel poleciał na ME do Bukaresztu Tenis / 08:18Kielan odpadł w III rundzie narodowych MP Strzelectwo / 06:56Wygrana Tausiewicza w Ostródzie / 22:18King`s Party czy niewypał? / 17:42Josue: Jeśli nie będziemy lepsi, to gdzie będziemy? Nasza gra musi być lepsza! Pięciobój / 17:17Jakubowska i Dębska mistrzyniami Europy U-17 / 14:07Boruc: Śnię i marzę o pełnym stadionie / 08:25Konkurs Wygraj KOPA - rusza nowa edycja! / 17:15Legia zainteresowana Świerczokiem? LATO 2022 / 14:54Urazy Johanssona i Picha / 11:10Legia i Fortuna przedłużyły współpracę / 10:45Zmiany w przepisach o młodzieżowcach Żeglarstwo / 09:45Legionistki mistrzyniami Polski w kl. Micro dyw. Cruiser Pięciobój / 07:34Cztery medale legionistów na ME U-17 i U-19 / 07:15Legia rozmawia ze Skibickim ws. wypożyczenia / 19:34Piotr Jacek trenerem Legii II / 18:18Młodzi za słabi na Legię Runjaica / 16:27Valentin Vada na celowniku Legii? / 16:05Pożegnanie Boruca na antenie Canal+ / 16:00Biblioteka legionisty: Szpieg olimpijski / 13:00Mobilizacja Scyzoryków - chcą wystawić dwupoziomowy młyn / 10:5030 lipca zbiórka krwi na Legii! / 10:41Kowynia odszedł do Pogoni Siedlce / 10:00Kikolski jednak wypożyczony do Pogoni Siedlce / 09:54Nowe legijne graffiti: CWKS Legia (245) Kosz 3x3 / 19:47Legia wygrała kolejne trzy turnieje Boks / 17:31Jakub Maścianica nowym zawodnikiem Legii Siatkówka / 17:15Obuchowicz odchodzi z Legii, Abramowicz w PlusLidze Żeglarstwo / 16:55Legia druga w PEŻ w Gdyni! / 13:58Słowo na niedzielę: Brak / 12:02Ponad 5 tysięcy sprzedanych karnetów / 11:16Grudziński odejdzie do Znicza Pięciobój / 10:29Wolska złotą medalistką ME U-19 w sztafecie Żeglarstwo / 10:24Legia szósta po pierwszym dniu II rundy PEŻ / 14:00Jedynka dla Tobiasza LATO 2022 / 00:22Fotoreportaż z Łazienkowskiej i skrót meczu / 19:52Wieteska nowym kapitanem Legii / 19:50LIVE!: Legia 2-1 Zoria (KONIEC) / 19:48Sparing: Dobre otwarcie u siebie / 16:59Nowa biała koszulka meczowa Legii / 13:20Terminarz Legii II w sezonie 2022/23 / 10:51Ziółkowski i Gładysz zawodnikami Legii II / 10:38Próba generalna / 08: Weekendowy rozkład jazdy / 19:49Rafael Lopes w AEK-u Larnaka LATO 2022 / 19:05Pierwszy trening Wszołka. Jakim składem z Zorią? Pięciobój / 13:19Cztery medale legionistek w finale OOM / 13:13Wszołek: Cieszę się, że ponownie jestem w Legii Strzelectwo / 13:10Pięć medali w III rundzie PP / 12:01Wszołek wraca do Legii! Koszykówka / 11:59Rywale Legii w Champions League Żeglarstwo / 10:53Legia jedzie na drugą rundę PEŻ do Gdyni / 22:34Rafael Lopes: Legia aż do śmierci / 20:58Dobrzy Ludzie odmalowali izolatkę w CZD / 16:58Rafael Lopes odszedł z Legii Koszykówka / 09:24Tramwajowa Akademia Koszykówki w lipcu na Agrykoli / 08:18Rafael Lopes bliski odejścia z Legii / 08: Rozkład jazdy / 20:13Legia rozwiązała kontrakt z Jasurem Yaxshiboyevem / 18:47Otwarcie SportsBaru oraz strefy kibica na mecze wyjazdowe / 18:16Wszołek wraca do Legii / 14:11Dwa tysiące biletów dla kibiców Celtiku / 12:49Prezentacja nowej koszulki na meczu z Zorią. Trwa sprzedaż biletów Tenis / 10:45Rowińska odpadła w kwalifikacjach juniorskiego Wimbledonu Futsal / 09:58Terminy przedsezonowych sparingów Legii / 09:36Ostatnie dni przedsprzedaży karnetów Łyżwiarstwo / 09:16Wyniki legionistów w L'Aquila Żeglarstwo / 07:40Dwa medale w regatach o puchar burmistrza Chojnic LATO 2022 / 22:17W piątek sparing z Zorią / 21:00Hołownia będzie grał w Turcji / 15:35Biblioteka legionisty: Uciążliwi / 12:36Mecz z Cracovią 29 lipca / 10:55Plan treningów na najbliższe dni Futsal / 10:49Cegiełki na wsparcie futsalowej Legii - ostatnie dni zbiórki / 09:15Legia - Celtic: Zamieszanie z cenami biletów. Boruc zaprasza / 17:07Komunikat Nieznanych Sprawców odnośnie cen biletów na mecz z Celtikiem Rugby / 16:38Czumer i Zaishliuk ze złotymi medalami mistrzostw Europy! / 11:43Słowo na niedzielę: Bramkarz Squash / 10:06Legia ósma w DMP seniorów Kosz 3x3 / 09:46Legia wygrała turniej w Cieszynie Tenis / 09:40Ćwierćfinał Kielana w ITF M15 Betard Cup Siatkówka / 09:31Bobrowski zostaje w Legii na sezon 2022/23 / 16:20Zieliński: Baku pasuje nam profilowo / 16:06Makana Baku piłkarzem Legii / 12:31Marek Śledź dyrektorem Akademii Piłkarskiej Legii LATO 2022 / 21:40Fotoreportaż i skrót sparingu z Motorem LATO 2022 / 18:45Sparing: Trzeci sprawdzian z rzędu oblany LATO 2022 / 18:44LIVE!: Legia 2-3 Motor (KONIEC) / 16:27Bilety na mecz Legia - Celtic / 12:43Legia dwa tygodnie przed startem ligi / 08: Weekendowy rozkład jazdy / 21:24Ricardo Pereira odchodzi z Legii / 16:47Gościniarek piłkarzem Górnika Polkowice / 14:33Biblioteka legionisty: Kopalnia Gazeta LATO 2022 / 13:42W piątek sparing z Motorem Lublin / 12:13Oficjalnie: Tomas Pekhart odszedł z Legii / 09:14Legijne akcenty w muzyce i teledyskach (68) / 08:35Trenerzy będą pauzować za kartki LATO 2022 / 17:15Skrót meczu z Red Bullem Salzburg LATO 2022 / 16:58Runjaić: Łatwo straciliśmy bramki LATO 2022 / 16:56Fotoreportaż ze sparingu z Salzburgiem LATO 2022 / 16:44Sparing: Po przerwie Red Bull dostał skrzydeł LATO 2022 / 16:44LIVE!: Salzburg 3-2 Legia (KONIEC) / 14:04Vesović: To co robili podczas mojej rehabilitacji, pokazywało, że mnie nie szanowali LATO 2022 / 12:27Kapustka wyjedzie na konsultację lekarską Koszykówka / 12:22Grzegorz Kulka w Legii na kolejne dwa sezony / 09:44Zapisy na koszulki Powstańcze (wzór 1) do 3 lipca Żeglarstwo / 08:11Świetne wyniki legijnej młodzieży. Ruszyły żeglarskie półkolonie Boks / 06:42Rośkowicz: W Legii widziałem możliwość rozwoju LATO 2022 / 22:15W środę sparing z Red Bull Salzburg Siatkówka / 22:13Kamil Leliwa zostaje w Legii na sezon 2022/23 LATO 2022 / 17:21Sparing z Red Bull Salzburg odwołany! LATO 2022 / 14:00LIVE!: Legia - Salzburg (składy) Futsal / 09:55Terminarz I rundy futsalowej ekstraklasy Siatkówka / 09:10Kamil Szewczyk w Legii na kolejny sezon Boks / 06:25Artur Proksa: Najcięższe przygotowania by zdobyć złoto Pięciobój / 06:06Siedmioro legionistów na ME U-19 i U-17 Strzelectwo / 05:49Wyniki legionistów w PP i kwalifikacjach do OOM Żeglarstwo / 22:16Legioniści mistrzami Polski w kl. Nautica i Finn! LATO 2022 / 21:03Fieberbrunn: Wizyta dyrektora, przygotowania do sparingu / 20:08Pierzak wypożyczony do Górnika Łęczna Koszykówka / 18:40Geoffrey Groselle nowym zawodnikiem Legii / 16:30Biblioteka legionisty: Puchar Polski. Szczebel centralny w statystyce 1926-2018 LATO 2022 / 11:57Fieberbrunn: Przyjazd Mladenovicia, siłownia w grupach Tenis / 09:56Kielan dotarł do półfinału turnieju w Kamen / 09:55Herra rozlicza pierwsze miesiące zarządzania klubem LATO 2022 / 09:21Red Bull Salzburg - utytułowany rywal Łyżwiarstwo / 22:28Medale legionistów na Ulicznych mistrzostwach Polski
Wokół antarktycznej wyprawy Richarda Byrda narosło wiele kontrowersji i legend Amerykańskie władze za wszelką cenę chciały uniknąć rozgłosu i tuszowały fakty Kilkanaście lat później zorganizowano wyprawę badawczą "High Jump", której cel również dla wielu nie był jasny, a Byrd nazwał ją "wyprawą wojenną" Byrd mówił publicznie o rejonach Antarktydy porośniętych bujną roślinnością i ogrzewanych przez wypływające z wnętrza Ziemi ciepłe źródła Rząd stanowczo zaprzeczył ogłoszonym przez admirała rewelacjom, a jego samego uznał za psychicznie chorego i poddał przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu Więcej takich tematów znajdziesz na stronie głównej W cyklu "To było czytane", przypominamy najlepsze teksty z 2021 r. idealne na wakacyjną lekturę. Audycja radiowa została natychmiast przerwana, a słowa admirała uznano za efekt wyczerpania nerwowego lub halucynacji. Do dziś sprawa Byrda budzi emocje zarówno wśród naukowców, jak i miłośników UFO i spiskowych teorii dziejów. Do dziś nie udało się jej też wyjaśnić. Przelot nad biegunem południowym miał być pierwszym tego typu wyczynem. Wyprawa Byrda, w której udział brały dwa statki i trzy samoloty, okazała się olbrzymim sukcesem. Paradise Bay, Antarktyda. W trakcie lotu, który trwał 18 godzin i 41 minut, Richard Byrd wraz z trzema członkami załogi: drugim pilotem Berndtem Balchenem, operatorem radiostacji Haroldem June i fotografem Ashleyem McKinleyem dolecieli samolotem Ford Trimotor "Floyd Bennet" do bieguna południowego i z powrotem do bazy na Lodowcu Rossa. Był to pierwszy w historii taki lot. Byrd miał wtedy 31 lat. Foto: Domena publiczna Richard Evelyn Byrd Amerykanie szykują się do wojny? Kiedy lotnik wrócił do kraju, wokół jego wyprawy narosło wiele kontrowersji i legend. Najtrudniej było przejść do porządku dziennego nad nieprawdopodobnym komunikatem radiowym Byrda. Amerykańskie władze za wszelką cenę chciały uniknąć rozgłosu i skutecznie zatuszowały związaną z wyprawą aferę. Relację uznano za efekt napięcia spowodowanego trudami wyprawy. Przecież trudno było sobie wyobrazić, że w środku lodowej pustyni Antarktydy znajduje się zielona, pełna życia oaza. Oficjalnie uznano kwestię wyprawy Byrda za zakończoną. Nie oznaczało to jednak, że amerykański rząd stracił zainteresowanie tą sprawą. Foto: Domena publiczna Richard Evelyn Byrd przy samolocie Vought VE-7 Bluebird. Zobacz więcej: Polska góra druidów i tajemnic Kilkanaście lat później, 2 grudnia 1946 roku, amerykańskie bazy wojskowe opuścił potężny zespół uderzeniowy Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. W jego skład wchodził okręt dowodzenia USS Mount Olympus, lotniskowiec USS Philippine Sea, niszczyciel i trzynaście jednostek pomocniczych marynarki wojennej, a ponadto sześć śmigłowców, sześć łodzi latających i dwie latające cysterny. Towarzyszył im okręt podwodny USS Sennet. Foto: Domena publiczna Znaczek US Post upamiętniający wyprawy Byrda, 1933 r. Na pokładach potężnej flotylli znajdowały się ponad cztery tysiące ludzi — ponad trzy i pół tysiąca oficerów, marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, trzystu pracowników cywilnych i naukowców. Dowódcą armady został Richard Byrd, wówczas już admirał i uznany za bohatera weteran polarnych ekspedycji. Celem była Antarktyda. Operacja otrzymała wojskowy kryptonim "High Jump". Amerykańskie dowództwo ogłosiło, że zamierza sprawdzić, jak w warunkach polarnych funkcjonuje sprzęt wojskowy. Jednak sam admirał Byrd, przed wyjściem armady w morze, powiedział mimochodem, że operacja "High Jump" jest wyprawą wojenną. Dalsza część tekstu pod wideo: Zobacz więcej: Tajemnicza tragedia w Tatrach. Dlaczego zaczęli umierać? Oficjalni przedstawiciele marynarki nabrali jednak wody w usta i wszelkie próby uzyskania przez dziennikarzy jakiejkolwiek informacji o wyprawie spełzły na niczym. Nie dowiedzieli się niczego ponad to, że operacja "High Jump" ma charakter badawczy. Ale nikt nie chciał w to wierzyć. Analitycy szeptali, że Amerykanie szykują się do wojny. Nikt jednak nie był w stanie wyjaśnić, z kim zamierzają się zmierzyć i jak. Żadna armia świata nie była wtedy zdolna do walki na takim terenie, poza tym kontynent był niezamieszkaną przez ludzi pustynią. Operacja "Wysoki Skok" Wszystko wskazywało jednak, że operacja "High Jump" była czymś więcej niż wyprawą naukową. Same przygotowania trwały ponad rok, zaangażowane zostały wielkie siły, atmosferę tajemnicy potęgował fakt, że w wyprawie uczestniczy tylu żołnierzy piechoty morskiej oraz niespotykana, jak na wyprawę naukową, liczba samolotów. Foto: CC BY Statek ekspedycji Byrda uwięziony w lodzie na biegunie południowym, 1930 r. Wśród nich były też samoloty rozpoznania C-47 Dakota wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt: aparaty fotograficzne, kamery i magnetometry używane do wykrywania anomalii magnetycznych w wodzie i pod powierzchnią ziemi. 27 stycznia 1947 roku zespół uderzeniowy dotarł do wybrzeży Antarktydy i rozpoczął lotnicze rozpoznanie kontynentu. Szczególną uwagę poświęcono należącej do Norwegii Ziemi Królowej Maud. Warto wspomnieć, że w 1939 r. rościły sobie do niej prawa hitlerowskie Niemcy, nadając jej nazwę Nowej Szwabii. Choć żaden kraj nie uznał niemieckich praw do tego terytorium, niemieckie roszczenie nigdy nie zostało oficjalnie cofnięte. Później spowodowało to fantazyjne plotki i domniemania, że ludzie, których widział Byrd, to nazistowscy uciekinierzy, którzy w ostatnich dniach wojny założyli swoje bazy na wcześniej rozpoznanym lądzie. Na razie jednak Amerykanie zaczęli zbierać materiał fotograficzny, samoloty wykonywały dziesiątki lotów. Wydawało się, że zniknięcie z mapy Ziemi ostatniej białej plamy jest kwestią najbliższych tygodni. W tym miejscu pojawia się największa tajemnica. Choć wyprawę zaplanowano na osiem miesięcy, nagle, zupełnie nieoczekiwanie, Byrd zarządził odwrót. Flotylla wracała do Stanów w opłakanym stanie. Stracono jeden niszczyciel, a znaczna część samolotów uległa zniszczeniu. Zginęło kilkudziesięciu marynarzy i oficerów, nieznany był los kilkunastu zaginionych. Nikt nie wiedział, co tak naprawdę wydarzyło się u wybrzeży Antarktydy. Rząd objął prowadzone śledztwo ścisłą tajemnicą. Po powrocie admirał Byrd wraz z dowództwem wyprawy stanął przed specjalnie powołaną nadzwyczajną komisją Kongresu Stanów Zjednoczonych, a wszyscy biorący udział w wyprawie zostali przesłuchani przez wywiad. Zobacz więcej: Miejsca mocy, miejsca złe Do prasy przedostały się jednak rewelacyjne oświadczenia admirała, w których ostrzegł on rząd o groźbie nowej wojny. Pisał, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych muszą natychmiast podjąć działania przeciwko myśliwcom wroga, które bazują na obszarach polarnych i które mogą odbywać podróże z bieguna na biegun z ogromną prędkością. Mówił też publicznie o odkrytych przez siebie rejonach Antarktydy, które były porośnięte wiecznie zieloną, bujną roślinnością i ogrzewane przez wypływające z wnętrza Ziemi ciepłe źródła. Powtórzył więc to samo, co po powrocie z bieguna przed kilkunastu laty. Sukces pełen strat Rząd stanowczo zaprzeczył ogłoszonym przez admirała rewelacjom, a jego samego uznał za psychicznie chorego i poddał przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. Podobnie jak po słynnym locie Byrda sprzed kilkunastu lat oficjalnie ogłoszono, że zeznania zasłużonego i doświadczonego dowódcy są efektem rozstroju nerwowego i nie ma powodu, by traktować je poważnie. Przedstawiciele rządu podjęli działania, by zdezinformować prasę i społeczeństwo. Nazwy jednostek biorących udział w wyprawie zostały zmienione, zdementowano informacje o stratach w ludziach i sprzęcie. Wyprawę okrzyknęli sukcesem, w jej trakcie sporządzone zostały mapy lotnicze 1390 tys. km kw. wybrzeża Antarktydy. Wydali też kilka oświadczeń o przebiegu wydarzeń, informując, że zginął tylko jeden człowiek, którego samolot uległ wypadkowi. Wszyscy, którzy brali udział w wyprawie, zostali zobowiązani, pod groźbą sankcji, do zachowania tajemnicy. Byrd był przesłuchiwany w obecności lekarza. Wszystko, co powiedział, zostało przedstawione prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Admirał otrzymał "rozkaz milczenia odnośnie do wszystkiego, czego się dowiedział, w imieniu ludzkości". Został też pouczony, że jako żołnierz musi słuchać rozkazów. Przez lata dotrzymywał obietnicy, choć stało to w całkowitej sprzeczności z wyznawanymi przez niego wartościami moralnymi. To, co widział na Antarktydzie, nie dawało mu spokoju. W 1956 roku światło dzienne ujrzał dziennik Byrda, w którym admirał opisał, co wydarzyło się w czasie jednego z lotów rozpoznawczych nad Antarktydą. Choć nie ma żadnych dowodów na autentyczność dziennika, a jego treść była wielokrotnie negowana, informacje, jakie w nim zawarł, są szokujące. Sam Byrd pisał w dzienniku: "Wszystko to wymyka się wyobraźni i zdawać by się mogło szaleństwem, gdyby nie wydarzyło się naprawdę". Tajemnica dziennika Lot, który rozpoczął się 19 lutego 1947 roku o czasu lokalnego, nie zapowiadał niczego niezwykłego i przez pierwsze cztery godziny przebiegał prawidłowo. W pewnym momencie przestały jednak działać urządzenia pokładowe, a pod samolotem, w miejscu, gdzie powinna znajdować się lodowa pustynia, rozpostarła się wielka porośnięta drzewami dolina. Inne było jednak światło, na niebie nie było widać słońca. Byrd próbował opisać przez radio to, co widzi, połączenie z bazą zostało jednak przerwane. Na pokrywającej dolinę łące pasły się przypominające mamuty zwierzęta, a przed samolotem pojawiło się coś, co wyglądało jak miasto. Nagle, tuż obok samolotu, pojawiły się dziwne pojazdy, które miały kształt dysku. Dakota przestała reagować na stery, a przyrządy kontrolne stały się bezużyteczne. W radiu rozległ się głos mówiący po angielsku z ledwo słyszalnym niemieckim akcentem: "Witamy panie Admirale, w naszym królestwie(…). Proszę się odprężyć, jest pan w dobrych rękach". Samolot Byrda został sprowadzony na ziemię, tak że dotykając powierzchni, załoga odczuła jedynie lekki wstrząs. Na powitanie wyszło kilku mężczyzn. Byli wysocy i mieli blond włosy. Wprowadzili go do wnętrza jednego z budynków, jeden z mężczyzn powiedział: "Nie bój się, Admirale, będziesz miał audiencję u Mistrza…". Według "Admiral Richard E. Byrd's Secret Diary (Feb. Mar. 1947)", czyli relacji Byrda w "Tajemnym Dzienniku" z 1947 roku, wkrótce stanęli przed obliczem mężczyzny, którego Byrd opisał jako osobę o delikatnych rysach i twarzy naznaczonej upływem czasu. Po przywitaniu Mistrz oświadczył: "Admirale, pozwoliliśmy panu wlecieć tu, gdyż ma pan szlachetny charakter i jest pan dobrze znany w Świecie na Powierzchni". Wyjaśniając dodał, "jest pan w domenie Arian, w Wewnętrznym Świecie". Dalsza rozmowa, w trakcie której Mistrz poruszył wszelkie istotne kwestie dotyczące naszej cywilizacji, upłynęła w przyjaznej atmosferze. Mistrz pożegnał Byrda, nakazując mu powrót do swojego świata, by rozgłosić przekazane mu wiadomości. Ostatnie słowa, jakie usłyszał Byrd, gdy wzniósł się w powietrze, brzmiały: "Zostawiamy tu pana, Admirale, pańska aparatura już działa. Auf Wiedersehen!". I Byrd znów znalazł się ponad lodową pustynią. Co zdarzyło się w czasie wyprawy? Jako pierwszy o istnieniu "Tajemnego Dziennika" Richarda Byrda wspomniał jeden z jego kuzynów podczas wywiadu radiowego. Od kiedy jednak o dzienniku Byrda stało się głośno, rodzina admirała oświadczyła, że nie zna rzekomego kuzyna, a sam dziennik nigdy nie istniał. Foto: Materiały prasowe Okładka "Alone", autobiografia Richarda Byrda. Nie bardzo wiadomo, co tak naprawdę wydarzyło się w trakcje wyprawy. Dlaczego Byrd zarządził tak nagły odwrót i kto lub co odpowiada za poniesione przez flotę straty. Jeszcze w czasie drogi powrotnej do Stanów Zjednoczonych, 5 marca 1947 r., Byrd udzielił wywiadu, który ukazał się w chilijskim dzienniku "El Mercurio". Admirał ostrzegł w nim Stany Zjednoczone przed możliwością ataku. Apelował, by amerykańska armia była gotowa do obrony przed "inwazją kraju przez wrogie obiekty latające startujące z rejonów arktycznych". Foto: Domena publiczna Kontradmirał Richard Byrd podczas operacji "High Jump". Kolejną tajemnicą jest sam dziennik admirała. Celem operacji "High Jump" były badania Antarktydy, tymczasem sam Byrd pisze w dzienniku wyraźnie o locie badawczym w Arktyce, nad biegunem północnym. Nie wydaje się możliwe, by tak doświadczony badacz polarny pomylił się w opisie miejsca wydarzeń. Cokolwiek jednak wydarzyło się w Antarktyce w trakcje feralnej wyprawy, musiało skłonić amerykańskie dowództwo do natychmiastowego odwrotu. Jedyny człowiek, który znał tajemnicę, zakończył swój dziennik słowami: "Być może jest to jedyna nadzieja ludzkości. Widziałem prawdę, która podniosła mnie na duchu i wyzwoliła mnie! (…) gdyż widziałem tę krainę za biegunem, ów środek wielkiego nieznanego". Foto: Domena publiczna Kontradmirał Richard Byrd podczas operacji "Deep Freeze". W 1954 roku komitet połączonych szefów sztabów wydał rozkazy dotyczące kolejnej wyprawy wojennej na Antarktydę. Admirał Byrd został uznany z rozkazu Eisenhowera za zdrowego psychicznie i wyznaczony na dowódcę wyprawy. Operacja otrzymała kryptonim "Deep Freeze" — "Siarczysty Mróz". Tym razem Amerykanie nie kryli faktu, że jest to wyprawa wojenna, a w grę wchodzi nawet użycie broni jądrowej. Operacja zakończyła się w 1957 r. W tym roku zmarł również Byrd.
"Biała Gwiazda na niebie sie mieni"Biała Gwiazda na niebie się mieni,Tak powstaje Wisły kibice są niezwyciężeni,Boi się nas cały się nas kibice angielscy,Boją się nas fani Wisełko, Wisełko, Wisełko,Tyś najlepsza w świecie ognisko na Łazienkowskiej,Stadion Legii pali płonie i nigdy nie zgaśnie,Kibice Wisły cieszą się bo to oni podpalili,Całą Legię doszczętnie Wisełko, Wisełko, Wisełko,Tyś najlepsza w świecie jest. "Chłopcy z Reymonta"Ojczyzna - Polska, Miasto - KrakówNiech żyją nam tysiące latWraz z nimi, w blasku Białej Gwiazdy -Kochana nasza WisełkaMy chłopcy z ReymontaZna nas cała PolskaZa Wisłę, za nasz TSPójdziemy aż po życia się nas Legia Warszawa,Boi się nas Chorzowski nasza Wisła to jest sława,Za nią pójdziemy w każdy Białej Gwiazdy,nią się liczy Wisły i Krakowastrzeże ta sławna brygadaBoi się nas gumiorski Hutnik,Boją się nas pasiaste nasza armia to potęgaBo my jesteśmy chłopcy z ReymontaZna nas cała PolskaZa Wisłę, za nasz TSPójdziemy aż po życia kres. NASZ TS! "Chociaż w świecie"Chociaż w świecie wiele klubów jest,i może większe są,i sława większa w Krakowie,mamy taki klub,któremu serca oddaliśmy Glory aleluja,Wisła wygra nie ma chuja (zbuja),Glory, Glory aleluja,Wisła wygra dziś ten mecz na pewno. (2x) "Moja jedyna miłość"Moja jedyna miłość - to Wisełkai my jesteśmy z Tobą,Klubie, Klubie, Klubie ty nasz,Wisełko całemu światu, jak w piłkę grasz,Wisło, Wisło, Wisło, Wisło,Klubie Ty nasz,Wisełko ma. "Jak długo na Wawelu" - HymnJak długo na Wawelu,Zygmunta bije dzwon,Tak długo nasza Wisła,Zwyciężać będzie orzeł biały, zwycięży polski ródZwycięży nasza Wisła, bo to Krakowski klub (Bis)Zwycięży Gwiazda Biała,Nasza Wiślacka brać,Zasługa to niemała,Tych co umieją orzeł biały, zwycięży polski ródZwycięży nasza Wisła, bo to Krakowski klub (Bis)Wierny swojej drużynie,znów przyjdę na jej mecz,i smutek z serca zginie,troski odejdą orzeł biały, zwycięży polski ródZwycięży nasza Wisła, bo to Krakowski klub (Bis)Nawet jeśli przegrywasz,To musi krótko trwać,Bo mistrza ten zdobywa,który potrafi orzeł biały, zwycięży polski ródZwycięży nasza Wisła, bo to Krakowski klub (Bis) "Najwspanialszy klub na świecie"Najwspanialszy klub na świecie,co kibiców mnóstwo ma,Każdy kibic wie, że przecież,To jest nasza bramki by mecz wygrać,Aby punkty zdobywać,Aby mistrzem Polski była,Nasza krakowska kibice pomożemy,Mistrza Polski zdobędziemy,Ani Legia, Nie Zagłębie,Tylko Wisła Mistrzem bramki by mecz wygrać,Aby punkty zdobywać,Aby mistrzem Polski była,Nasza krakowska Wisła.
- Dobrze, że w końcu przyszła skuteczność - mówi piłkarz Wisły Kraków Krzysztof Drzazga. - Jesteśmy zespołem, który może w tej lidze wygrać z każdym - Krzysztofa Drzazgi ten sezon będzie wielkim sprawdzianem. W poprzednim zimą wrócił do Wisły Kraków z wypożyczenia do Puszczy Niepołomice i w kilku meczach pokazał, że zasługuje na grę w ekstraklasie. Zdaje sobie jednak sprawę, że w obecnych rozgrywkach nadszedł czas, by potwierdzić swoje wiosną dla „Białej Gwiazdy” zdobył pięć ligowych goli. Błysnął w spotkaniu z Koroną w Kielcach, gdzie zaliczył hat-tricka, czy w derbach z Cracovią, w których strzelił piękną i ważną Tak było w poprzednim sezonie, ale to już jest zamknięty rozdział. Teraz zaczynamy kolejne rozgrywki i trzeba będzie to potwierdzić - przyznaje wobec tego napastnika zapewne będą większe, bowiem zespół opuścił czołowy strzelec Marko Kolar i jak na razie nie pozyskano nikogo na jego Zawsze mówię, że chciałbym być zdrowy i łapać jak najwięcej minut na boisku. A co będzie w nadchodzącym sezonie? To zobaczymy. Mam nadzieję, że będę grał i dobrze wyglądał na boisku - mówi Drzazga. - Na pewno każdy z ofensywnych zawodników chciałby strzelać bramki i zaliczać asysty. Jest to ważne dla drużyny, ale też dla samego siebie, bo to mocno podbudowuje zawodnika. A jak sam się oceniam? Chcę być zdrowy i grać jak najwięcej, a jak tak będzie, to w statystykach liczby przy moim nazwisku też powinny być odpowiednie - chce się jednak porównywać do Kolara. - Marko na początku grał w ataku, ale pod koniec poprzedniej rundy występował też na boku pomocy. Na pewno nie będę chciał nikogo zastępować, zamierzam pracować na swoje nazwisko - podkreśla grać w ataku, jako zawodnik cofnięty za napastnikiem, ale też na skrzydle. - Nie mam problemu z grą na każdej z tych pozycji. Wszędzie zagram, choć zawsze lepiej czuję się w centrum boiska - wyjaśnia piłkarz „Białej Gwiazdy”.Jest zadowolony z przygotowań do sezonu i ostatniego sparingu, wygranego 4:2 z Puszczą, który był zamknięty dla kibiców i dziennikarzy. W tym spotkaniu trzy gole zdobył Paweł Brożek. - Paweł jest ważnym zawodnikiem naszej drużyny. Cieszy na pewno to, że napastnik strzela bramki, bo zespół na to liczy. Raz udało mi się asystować i Paweł fajnie to zakończył - wspomina Drzazga. - W sparingu z Puszczą wszystko funkcjonowało w miarę dobrze, mimo jeszcze zmęczenia. Można być zadowolonym. Strzeliliśmy cztery bramki i to się liczy. Dobrze, że w końcu przyszła skuteczność, bo w poprzednich sparingach zdobywaliśmy mało bramek - dodaje. Teraz Wisłę czeka mecz w ekstraklasie, u siebie w sobotę ze Śląskiem Wrocław. - Trudno teraz powiedzieć, jaki to jest rywal na inaugurację. Jesteśmy zespołem, który może wygrać z każdym w tej lidze. Trzeba się skupiać na każdym kolejnym meczu. Oczywiście, jest czas na analizę rywala, ale na pewno na boisku nie będziemy się koncentrować na grze Śląska, tylko na swojej - mówi Drzazga. Liczy na to, że od pierwszego spotkania wiślacy będą mieć mocne wsparcie ze strony swoich kibiców. - Poprzedni sezon pokazał, że kiedy gramy u siebie, wsparcie kibiców daje nam bardzo dużo, dobrze czujemy się u siebie w domu i ciężko jest z nami tutaj wygrać czy nawet zremisować. Kibice są więc dla nas bardzo dużym plusem - podkreśla zawodnik „Białej Gwiazdy”. Follow w MałopolscePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
armia białej gwiazdy z nią się liczy każdy