5. Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka - Stanisław Grzesiuk. 1. Ukochany kraj - Konstanty Ildefons Gałczyński. “Wszystko tobie, ukochana ziemio” - śpiewał Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca “Mazowsze” w największym przeboju lat 40. i 50. XX w. To utwór, który wzrusza i jednocześnie przypomina czasy absurdu. Tove Jansson "lato Muminków"Trzaskające, trzeszczące, szumiące nagranie z lat 70-tych ze starej poczciwej płyty winylowej. Dygitalizacja www.VHS.waw.pl Witajcie! szukam bajki z lat 90. Pamiętam z niej tyle - Było tam zwierzątko misio - podobne, które wpadło na statek (chyba poprzez to że wlazło do worka z paszą, a ten worek został wrzucony na statek). zwierzątko miało na statku chorobę morską, trafiło na obcy ląd. Pamiętam że był tam jakiś motyw z dżunglą. Proszę o pomoc 10 Igano Kabamaru. Igano Kabamaru Jest to jeden z najwspanialsze anime komediowe wyjść w latach 1980-tych. Opowiada historię A młody ninja wychowany w górach Iga, który po śmierci ojca zostaje wysłany do wielkiego miasta. W anime jest wszystko, od scen pełnych akcji po zabawny humor i wzruszające momenty. Rumcajs pochodził z Jiczyna i był z zawodu szewcem; rozbójnikiem został z życiowej konieczności. Miał żonę Hankę (w czeskim oryginale Mankę), a także synka Cypiska; nie rozstawał się z charakterystycznym pistoletem. Cała trójka mieszkała w jaskini w Rzaholeckim Lesie. Potem były bajki - poznałam dizsija bajki z lat 70-tych. Nowością dla mnie była Pyza jest ok. Potem rysowałam z innymi dziećmi - najbardziej podobał mi sie jamniczek Po wyjściu z kina było słońce, więc usłyszałam od taty - idziemy do ZOO? Taaak - odpowiedziałam. ZfPo. “Jacek i Agatka”, “Miś Uszatek”, “Pszczółka Maja”, “Reksio”… – widzowie tęsknią za dobranockami w starym wydaniu W programie telewizyjnym nie ma ważniejszej pozycji od dobranocki. Wszystkie polskie rodziny układają swój dzienny rozkład zajęć tak, by wykorzystać moment, kiedy dzieci zasiadają przed telewizorami, a rodzice mają wreszcie chwilę spokoju. A milusińscy są najwierniejszymi widzami. Według danych OBOP, statystyczne dziecko spędza przed telewizorem 2 godziny 45 minut dziennie. Dlatego wszystkie stacje telewizyjne starają się przyciągnąć dzieci do oglądania właśnie swoich programów. W efekcie doba to zbyt mało, żeby obejrzeć wszystkie skierowane do nich audycje nadawane w ciągu jednego dnia. Ale czy z pozoru niewinne dobranocki są naprawdę nieszkodliwe? – Nie wszystkie, ale od pewnego czasu jest z tym lepiej – mówią zgodnie mamy i ze wzruszeniem wspominają własne dobranocki. No właśnie, jakie bajki wspominamy z rozrzewnieniem? I czy oglądają je nasze pociechy? Swojskie klimaty Początki dobranocek były równie siermiężne jak ówczesne czasy. Na ekranie bywało szaro i nudno, ale autorzy robili, co mogli, by ratować sytuację. Jako jedni z pierwszych w dziejach polskich dobranocek narodzili się Jacek i Agatka. Byli bohaterami popularnej w latach 60. bajki autorstwa Wandy Chotomskiej. Po raz pierwszy zagościli na antenie 2 października 1962 r. Laleczki zaprojektował Adam Kilian, głosu użyczyła Zofia Raciborska. Wykonanie było proste: na dwie dłonie w czarnych rękawiczkach zatknięto piłeczki pingpongowe z dorysowanymi buziami. Jacek był przedszkolakiem, a Agatka chodziła do szkoły. Była więc bardziej doświadczona i opiekowała się bratem. Przez 11 lat obecności na ekranie telewizja nadała ponad 1100 odcinków tej bajki. Jacek i Agatka nie mieli zbyt dużej konkurencji. W latach 60. dzieci mogły oglądać “Misia z okienka”. Sympatyczny miś prowadził rozmowy ze swoim opiekunem. Najpierw był nim Mieczysław Czechowicz, a potem Bronisław Pawlik. W 1964 r. na ekranie zadebiutowała “Gąska Balbinka” stworzona jeszcze w latach 50. przez Annę Hoffman. Napisane przez Marię Terlikowską teksty czytała Danuta Mancewicz. Życie gąski obracało się wokół relacji z jej mamą oraz przyjacielem, sepleniącym kurczakiem Ptysiem. Balbinka cieszyła się ogromną sympatią, ale do czasu, kiedy w 1967 r. pojawił się Reksio. Biały kundelek w żółte łaty szybko podbił dziecięce serca. Bolek i Lolek – czyli jeden duży, drugi mały – powstali, jak głosi legenda, na specjalne zamówienie. Pierwowzorami postaci mieli być Jan i Roman, synowie twórcy tej bajki, Władysława Nehrebeckiego. Bracia wspominali, że zapytali ojca, dlaczego nie zrobi filmu o nich. I dostali wspaniały prezent. W niektórych odcinkach, na życzenie dziewcząt, Bolkowi i Lolkowi towarzyszyła Tola – znak, że również płeć żeńska może przeżywać przygody. Uwielbiany był też “Miś Uszatek”. Dzięki temu lalkowemu serialowi Czechowicz został etatowym polskim “misiem”. Pod koniec każdego odcinka Uszatek wyglądał przez okno, co dla milusińskich oznaczało jedno: trzeba iść spać. Piosenka ze słowami “Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci”, oczywiście śpiewana głosem Czechowicza, weszła do klasyki polskiego repertuaru. W dobranockach nie zabrakło wątku patriotycznego. Pojawił się w “Porwaniu Baltazara Gąbki”. Smoka Wawelskiego wspomagały wybitne osobistości: król Krak, profesor Gąbka i włoski kucharz Bartłomiej Bartolini herbu Zielona Pietruszka. Ich przeciwnikiem był tajemniczy człowiek w pelerynie – szpieg z Krainy Deszczowców. Poczciwością przyciągała za to wędrująca po polskich dróżkach Pyza. Rozpoczęła swój żywot, uciekając z łyżki przed włożeniem do garnka. Zaś beztroska cechowała małego, białego kotka Filemona, który właził w każdą dziurę. Z tarapatów ratował go starszy i doświadczony (a przy okazji dla kontrastu czarny) Bonifacy, spoglądający na poczynania malucha z wygodnego miejsca na przypiecku. Treści dydaktyczne pojawiały się też w filmach z serii “Pinio i Dominik”. Słoń Dominik (czyli skarbonka, która ożyła) musiał jeść witaminy, by pozostawać dużym. W jego ślady szły dzieci. W “Zaczarowanym ołówku” bohater szczęściarz potrafił stworzyć wszystko, co tylko przyszło mu na myśl. Z rozmaitymi pomysłami mieliśmy również do czynienia w “Pomysłowym Dobromirze”. W ten sposób dzieci poznały rysunkowe wcielenie McGyvera. Różnica polegała na tym, że Dobromir nie mógł liczyć na działanie zaczarowanego pisaka i wszystko musiał skonstruować sam. Czeski film Rekordy popularności biły bajki czechosłowackie. Większość z nich dzieci zawdzięczają czeskiemu pisarzowi Vaclavowi Cztvrtekowi. To właśnie on, autor licznych książek dla dzieci, powołał do życia Makową Panienkę i motyla Emmanuela, Żwirka i Muchomorka oraz rozbójnika Rumcajsa. Postacie Żwirka i Muchomorka stworzył czołowy czeski animator, Zdenek Smetana. Sprawdziła się tu niezawodna reguła dobierania bohaterów na zasadzie przeciwstawności. Właśnie dlatego Żwirek jest wysoki i mądry, a Muchomorek – mały i niegrzeszący rozwagą. Ta dobranocka była opowieścią o dozgonnej przyjaźni. Pozytywnym bohaterem okazał się także poczciwy rozbójnik Rumcajs, zamieszkujący razem żoną Hanką i synkiem Cypiskiem las w Jiczynie. Dla dzisiejszych feministek film byłby nie do przyjęcia, bo państwo Rumcajsowie stanowili stereotypową rodzinę: Rumcajs wykonywał swoją pracę, a Hanka zajmowała się domem. Ale tak naprawdę był ucieleśnieniem wzorowego ojca, zawsze broniącego ogniska domowego. Przykładnie zachowywał się także mały, poczciwy i z pozoru niezaradny Krecik. Powiewem wielkiego świata wśród dobranocek były przygody białego delfina Uma. W przeciwieństwie do ludzi był ostoją łagodności i dobroci. Zjawiał się zawsze, gdy ktoś znalazł się w potrzebie. W niedzielę telewizja serwowała milusińskim pół godziny luksusu w postaci “Pszczółki Mai”. Maja i jej przyjaciele nieustannie byli zajęci ratowaniem innych i ucieczkami przed wrogiem, czyli… człowiekiem. Pszczółka miała wiernego kompana – leniwego Gucia, a oboje mieli doradcę – pasikonika Filipa w cylindrze. Właśnie on odwodził ich od co bardziej ryzykownych poczynań. Potem na polskich ekranach pojawiły się Smerfy i kolorowe kreskówki Disneya, zaś “stare” bajki pomału zaczęły znikać z ekranów. Zmiany na lepsze Zmieniły się bajki, zmienili się ich bohaterowie. Poczciwe zwierzątka o jakże ludzkich cechach zostały zastąpione przez fantastyczne stwory: Spidermana, Batmana, pokemony. – W niegdysiejszych dobranockach wszelkie działania podejmowane są wspólnie, co wymaga od bohatera pokonania egocentryzmu. Podstawowe sytuacje wyboru to dylematy między lojalnością wobec przyjaciół a dbałością o własne interesy. Właściwa decyzja jest oczywiście tylko jedna: przyjaciele są najważniejszym punktem oparcia bohatera, działa z nimi i dla nich, musi więc za wszelką cenę dbać o nich i o dobre stosunki w najbliższym otoczeniu. Bardzo mocno podkreślana jest także bezinteresowność: tylko źli bohaterowie żądają wynagrodzenia np. za pomoc, bohater pozytywny pomaga powodowany wyłącznie altruizmem – tłumaczy Dominika Cieśla z Instytutu Języka Polskiego UW. – Ale bajki zmieniają się. W miejsce nieodżałowanego Misia Uszatka wkracza perwersyjna Czarodziejka z Księżyca i jej roznegliżowane koleżanki, a telewizja, odstawiwszy na półki dawne artystyczne animacje z bratnich krajów, karmi nas produkowaną na jedno kopyto kolorową sieczką. Owszem, oferta jest znacznie bogatsza, ale maluchom i rodzicom pewnie trudno jest się pozbierać. W efekcie większość dzisiejszych dobranocek ma niewiele wspólnego ze swoimi poprzednikami. Zamiast dydaktycznych treści prędzej można znaleźć w nich obelgi. “Oddaj mu to, głupku”, “Dopadniemy cię, draniu”, “Pobijemy lub zginiemy” – krzyczy jeden z bohaterów do drugiego w filmie nadawanym przez jedną z komercyjnych stacji. Wymianie zdań towarzyszy bitwa. Nawet jeśli bajka niesie jakieś pozytywne przesłanie, ginie ono w ferworze walki. Na szczęście popularność kolejnych filmów rysunkowych trwa krótko. Przez Polskę przetoczyła się moda na serial animowany “Pokemony”. Dorośli ze zdumieniem zauważali, że dzieci znają imiona wszystkich stworków – bohaterów serialu. Na szczęście okazały się kolejnym krótkotrwałym produktem kultury masowej napędzanej przez producentów zabawek. Sytuacja zmienia się także w TVP. Telewizja powtarza odcinki “Reksia” czy “Rumcajsa”. Również dostępny w sieciach kablowych kanał Minimax od kilku miesięcy w poniedziałki emituje tylko polskie filmy animowane i kukiełkowe. Tymczasem dzisiejsze 20- i 30-latki ściągają z Internetu melodyjki z dobranocek do telefonów komórkowych. Duże wzięcie ma muzyka z “Bolka i Lolka” oraz “Reksia”. Ciekawe, która z obecnych bajek zostawi taki ślad w umyśle dzisiejszych młodych widzów? Nasze ulubione dobranocki Gumisie. Cała rodzinka siadała przed TV – śmiechu było co niemiara. Ale to w czasach, gdy mój syn był “dobranockowy”. Za moich czasów to tylko “durny” Jacek z Agatką. Wtedy, jak pokazali raz na jakiś czas “Gąskę Balbinkę”, to było już nieco lepiej. A na święta puszczali “Bolka i Lolka”, ale to było dawno, dawno temu… (Bejotka) “Żwirek i Muchomorek”, ależ to była nastrojowa bajka z piękną muzyką i – co niedawno odkryłem – kolorowa! Ech… (piko) Moją dobranocką wszechczasów są “Sąsiedzi” – pamiętam, jak prawie popłakałam się ze śmiechu na docinkach, kiedy remontowali mieszkanie (ach… to malowanie ścian, wciągali fortepian albo budowali lotnie). Na drugim miejscu umieszczam polskie Muminki (a nie późniejszą japońską animację), a to dlatego, że miały dla mnie niesamowicie mroczny i lekko zakręcony klimat. Trochę się tej bajki bałam, ale nie mogłam oderwać się od telewizora. (dagny) Wymienię tytuły tych, które mnie naprawdę fascynowały i na które czekałem baaardzo!!! 1. “Sąsiedzi” (do dziś gwiżdżę melodyjkę). 2. “Żwirek i Muchomorek”, tez muzyka kapitalna, hmmm, jaki klimat. 3. “Wilk i zając” – pamiętam, że była kiedyś w niedzielę na zakończenie takiego programu “Tydzień”, tylko po to go oglądałem, nuuu, zajec, pagadi. 4. “Miś Uszatek” – bo klapnięte uszko ma! (szteter) “Zaczarowany ołówek”. Bo taki ołówek chciałam mieć i w dobranocce sprawdzałam, jaki ewentualnie użytek będę mogła z niego zrobić. Do tej pory ołówka nie zdobyłam, ale dalej próbuję i szukam. (beciab) Wypowiedzi pochodzą z portalu Podobne wpisy W czasach PRL dzieci chodziły grzecznie spać po Dobranocce, emitowanej najczęściej przed głównym wydaniem dziennika TV. Co ciekawe, Dobranocka nadawana była głównie w krajach bloku wschodniego, co nie znaczy, że dzieci były w niej indoktrynowane. Do dziś wiele osób z rozrzewnieniem wspomina dawne bajki na dobranoc, jak Gąska Balbinka, Jacek i Agatka, Reksio czy Bolek i Lolek, które poddawały dzieciom pomysły, w co się bawić i jak spędzać czas na podwórku. Jeśli szukasz więcej informacji i ciekawostek historycznych, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o PRL. Dobranocki w PRL - kto wymyślił bajki dla dzieci w TV Dobranocki - wynalazek demoludów Mało kto wie, że dobranocki dla dzieci były wynalazkiem bloku wschodniego. W krajach zachodnich zaczęły pojawiać się dopiero niedawno, zaś w XX wieku dzieciom poświęcano kanały tematyczne lub kilkugodzinne bloki programowe. W bloku wschodnim, na początku pojawienia się radia i telewizji, dobranocka stanowiła jedyny program dla dzieci. Dobranocki wywodzą się ze starej tradycji czytania dzieciom na dobranoc. Nadawane były w większości krajów bloku wschodniego, początkowo w radio, a następnie w TV. Krótkie programy z bajkami przeznaczano dla dzieci w wieku przedszkolnym i młodszych klas szkoły podstawowej. Trwały od 5 do 30 minut i nadawane były przed lub po głównych wiadomościach dziennika. Pomagały one rodzicom posłać dzieci do łóżek. W Polskiej TV dobranocka nadawana była po godzinie 19, tuż przed wiadomościami. Tradycyjnie po dobranocce dzieci szły spać, a rodzice mogli spokojnie oglądać dziennik TV, a następnie filmy. Mimo niskiego budżetu PRL-owskie bajki stały na bardzo wysokim poziomie. Nie zawierały elementów komunistycznej indoktrynacji, choć może pokazywały trochę socjalistyczne realia. Dobranocki w Polsce w czasach PRL Pierwszą dobranocką, która pojawiła się w radio, a następne w TV, była bajka Piaskowy Dziadek. Dobranocki zaczęto nadawać już w momencie uruchomienia telewizji w latach 50-tych. Trwająca około 15 minut Dobranocka nadawana była przed dziennikiem telewizyjnym. W początkowych latach TV, Dobranocki emitowano na żywo przy użyciu bardzo tanich środków, jak lalki, pacynki czy rysunkowe plansze. Występowały w nich pacynki rozmawiajace z aktorami, na przykład Pan Cerowany czy Miś z okienka. Gąska Balbinka przedstawiana była na serii rysunkowych plansz, zaś głosy Gąski i Kurczaka czytała aktorka. Natomiast Przygody Gapiszona wykorzystywały prymitywną animację, gdzie bohater namalowany był na szkle, za którym przesuwano krajobrazy. W latach 60-tych dzieci oglądały bajkę Jacek i Agatka, gdzie głównymi postaciami były ręce ubrane w czarne rękawiczki z okrągłymi główkami nasadzonymi na palec wskazujący. Dopiero w latach 70-tych w TV pojawiły się zagraniczne kreskówki, zarówno produkcji wschodniej, jak i zachodniej. Szczególnie popularne były bajki czeskie, jak: Krecik, Przygody rozbójnika Rumcajsa czy Bajki z mchu i paproci. Dzieci oglądały bajki rosyjskie, jak Wilk i zając, niemieckie, jak Piaskowy dziadek, czy węgierski Latający zajączek. Rekordy popularności biła austriacko-japońska bajka Pszczółka Maja. Polskie bajki wykonane w różnych technikach powstawały w Studiu Małych Form Filmowych Se-ma-for w Łodzii w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Stworzono wówczas takie kultowe bajki, jak: Bolek i Lolek, Porwanie Baltazara Gąbki, Reksio, Dziwne przygody koziołka Matołka, Zaczarowany ołówek, Pomysłowy Dobromir, Przygody misia Colargola i wiele innych. Najciekawsze, kultowe dobranocki z czasów PRL Dobranocki lat 50-tych i 60-tych Jedną z pierwszych bajek na dobranoc był Pan Cerowany, grany przez aktora lalkarza Huberta Antoszewskiego. Bajka “Miś z okienka” emitowana była w latach 1957 - 1973 i miała zachęcić dzieci i rodziców do czytania książek. Miś rozmawiał z aktorem (Bronisław Pawlik, a następnie Stanisław Wyszyński), wyglądając przez okienko. Bajka ta łączy się z ciekawą anegdotą, jakoby aktor powiedział na zakończenie: “A teraz, drogie dzieci, pocałujcie wujcia Brońcia w d…”, myśląc że kamery są już wyłączone. Potem Bronisław Pawlik przestał występować w dobranocce. W czasach PRL o tej wypowiedzi krążyły różne opowieści, sama zaś wypowiedź podawana jest w różnych wersjach. Co ciekawe, nie wiadomo czy anegdota ta opiera się na faktach, gdyż na żadnym z zachowanych nagrań Misia z okienka, takie zdanie nie pada. Od 1959 roku ukazywała się urocza bajka Przygody Gąski Balbinki oparta na rysowanych planszach i tekstach czytanych przez aktora. Gąska i jej kolega kurczak Ptyś przeżywają różne sytuacje, z którymi radzą sobie bardzo pomysłowo. Co ciekawe, w bajce przedstawiono przyjaźń chłopca i dziewczynki. Gąskę Balbinkę zastąpiły Jacek i Agatka, bajka stworzona przez Wandę Chotomską i emitowana w latach 1962 - 1973. W 1962 pojawiła się kreskówka Bolek i Lolek emitowana do 1986 roku. Pierwowzorem bohaterów byli synowie autora kreskówki Władysława Nehrebeckiego. W kreskówce dwaj chłopcy bawią się na podwórku, odgrywając różne scenki, wcielając się w postacie z książek i filmów, płatając różne figle. Od 1967 do 1990 roku bohaterem kreskówek był wesoły i pomysłowy piesek Reksio, który odgrywał różne zawody, podsuwając dzieciom pomysły, kich mogłyby zostać. Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej - fot. Plushy CC BY-SA Młodym, pomysłowym inżynierem i wynalazcą był Pomysłowy Dobromir, który wymyślał jak uprościć codzienne czynności. Towarzyszył mu wesoły ptaszek i nieco sceptyczny dziadek. Kreskówka obywała się bez głosu i opierała się na historyjce obrazkowej. W latach 1973 - 1975 wyemitowano zaledwie 20 odcinków. Jednym z twórców scenariusza Dobromira był Adam Słodowy słynny popularyzator majsterkowania i prezenter programu Zrób to sam, w którym pokazywał jak łatwo i z ogólnodostępnych przedmiotów samodzielnie zrobić zabawki i przedmioty użytkowe. Podobną bajką był Zaczarowany Ołówek emitowany w latach 1964 - 1977. Młody Piotrek i jego piesek Pimpek rozwiązują najróżniejsze problemy przy pomocy zaczarowanego ołówka. Ołówek, dostarczany przez tajemniczego krasnoludka, sprawia, że wszystkie narysowane nim rzeczy materializują się. Od 1969 do 1970 roku dzieci fascynowała przygodowa seria Porwanie Baltazara Gąbki. Na polecenie króla Kraka, jego nadworny kucharz i smok Wawelski wyruszają na poszukiwanie zaginionego naukowca Baltazara Gąbki. Przeszkadza im w tym szpieg z Krainy Deszczowców. Nagrano tylko 13 odcinków, w czasie których bohaterom udaje się uwolnić uwięzionego naukowca, po czym wracają do Krakowa. Sprawdź także ten artykuł o 10 popularnych bajkach z czasów PRL. Dobranocki lat 70-tych i 80-tych W latach 70-tych bohaterem dziecięcych dobranocek był Miś Uszatek, któremu głosu użyczał Mieczysław Czechowicz. Pierwowzorem Misia Uszatka był postać z książeczek dla dzieci i pisemka dla przedszkolaków Miś. Lalkowy serial, emitowany od 1975 do 1987 zdobył ogromną popularność wśród dzieci przedszkolnych, dla których miś z klapniętym uszkiem wydawał się kolegą z przedszkola. W latach1968 - 1974 emitowano lalkowy serial Przygody misia Colargola, na podstawie opowiadań dziecięcych Olgi Pouchine. Miś Colargol pięknie śpiewa, lubi śpiew i wszędzie się nim popisuje. Jego piękny głos jest przyczyną różnych przygód i tarapatów, gdyż główny bohater bywa porywany przez wielbicieli swojego śpiewu. Wówczas jego przyjaciele Pan Kruk i szczurek Hektor muszą go odnaleźć i uratować z opresji. W latach 70-tych dzieci cieszyły przygody kota Filemona i jego starszego i doświadczonego przyjaciela Bonifacego. Koty żyły w wiosce u babci i dziadka i przeżywały różne przygody. Koty wspólnie odkrywają świat, zaś ich psoty i figle dają się we znaki ich opiekunom. Najpierw nagrano Dziwny świat kota Filemona, a następnie kontynuację Przygody kota Filemona. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 91,1% czytelników artykuł okazał się być pomocny Reksio Jedną z popularniejszych bajek naszego dzieciństwa był Reksio. Chyba każdy z nas pamięta małego, łaciatego pieska. Produkowany od lat 70. serial opowiadał o przygodach pieska i jego przyjaciół - kur, kotów. Każdy odcinek to jedna przygoda psiaka łącząca się z marzeniem o tym, kim chce zostać. Filmik trwał kilka minut. Reksio/ Bolek i Lolek W czasach naszego dzieciństwa było bardzo wiele mądrych i wartościowych bajek. To kolejna polska produkcja lat 60. i 70. Bohaterami są dwaj tytułowi chłopcy. Przeżywają przygody związane z postaciami baśniowymi i bajkowymi, np. złotą rybką, czerwonym kapturkiem, Babą Jagą. Powstało kilka tematycznych cykli bajki, np. opowiadający o wakacjach chłopców czy podróżach. Miś Uszatek Główną postacią serialu jest miś. Dzieci bardzo go lubią, szczególnie te z przedszkola, bo Uszatek przypomina im znane misie. Bohaterami są także przyjaciele pluszaka z oklapniętym uchem -zajączek,prosiaczek, króliczki. Każda przygoda postaci kończy się morałem skierowanym do dzieci. Pszczółka Maja Oparty na książce niemieckiego pisarza Waldemara Bonselsa serial był bardzo popularny w naszym kraju. Wszystkie dzieci pokochały małą pszczółkę Maję, jej przyjaciela Gucia, Teklę, Filipa i Aleksandra. Oprócz bawienia serial potajemnie przemycał dzieciom wiedzę przyrodniczą. Kubuś Puchatek Jednym z niewątpliwych królów bajek dziecięcych jest Kubuś Puchatek. Na podstawie książki A. A. Milne'a powstał także serial animowany. Jest to bajka bardzo mądra, ucząca przyjaźni i życiowych mądrości. Tytułowy Kubuś raczej nie grzeszy mądrością, ale wielu rzeczy uczą go Krzyś, prosiaczek, sowa, kangurzyca, królik, tygrysek, osiołek Kłapouchy. Kubuś Puchatek/ fot. YouTube Gumisie Bardzo sympatyczną bajką są gumisie - rodzina mistycznych stworków - misiów żyjących gdzieś w średniowiecznej Europie. Gumisie prowadzą walki ze swoimi wrogami ogrami, a pomagają przyjaciołom - królowi, księżniczce. Misie muszą chronić tajemnicy swojego magicznego gumi-soku, którą zły Książe Ightorn próbuje im wykraść. Ta bajka z pewnością spodoba się maluchowi. Są w niej przygody, walki ze złem i przyjaźnie. Smerfy Smerfy to małe, fikcyjne niebieskie stworki. Żyły w magicznej wiosce, której lokalizacje próbował poznać Gargamel - zły czarodziej razem ze swoim kocurem Klakierem. Najważniejszym Smerfem był Papa Smerf, mający ponad 500 lat przywódca wioski. Imiona niebieskich stworzeń oddają cechy ich charakteru - przemądrzały Ważniak, silny Osiłek, łakomczuch Łasuch... Bajka niesie ze sobą wiele wartości, morałów i nauk dla najmłodszych. Sympatyczne ludziki pokocha każde dziecko. Smerfy/fot. YouTube Przygód kilka wróbla Ćwirka Bohaterem bajki dla dzieci jest wesoły wróbelek. Mieszka on w gnieździe bociana, co odcinek poznaje nowe gatunki ptaków. Raz nawet leci do miasta. Jego niekończąca się ciekawość często wplątuje go w kłopoty. Film trwał 10 minut i puszczany był na dobranoc w latach 80. Główną rolę odgrywał brawurowo Jan Kobuszewski. Sąsiedzi/ Pat i Mat Czechosłowacki lalkowy serial opowiadał o perypetiach dwóch majsterkowiczach. Chłopcy zawsze sami próbują naprawić drobne usterki, niestety nigdy im to nie wychodzi. Serial cechuje optymizm i duża porcja humoru. Bohaterowie są nieugięci w swoich dążeniach do osiągnięcia zamierzonego celu. Muminki Bohaterami są fikcyjne postacie nieco przypominające hipopotamy. Mieszkają w Fińskiej dolinie razem z różnymi mitycznymi postaciami jak paszczaki. Główne postacie to rodzina Muminków - Muminek, tata Muminka, mama Muminka oraz ich przyjaciele Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, Migotka i wrogowie - Buka (której bały się wszystkie dzieci). W czasach naszego dzieciństwa było bardzo wiele mądrych i wartościowych bajek. Dzięki nim poznawaliśmy zwierzęta i odległe krainy. Wiele z nich na pewno spodoba się także naszym dzieciom. 6 grudnia podczas bloku imprez a dokładnie podczas Koncertu Laureatów II Konkursu Muzycznego dla Młodych Talentów, zorganizowany został mini-quiz na znajomość melodii najpopularniejszych polskich bajek animowanych z lat 70-tych i 80-tych. Bajki takie, jak Bolek i Lolek, Reksio czy Miś Uszatek pamiętamy zapewne wszyscy – i ci starsi i ci młodsi. A jak ze znajomością równie ciekawych serii animacji, które z jakichs powodów nie weszły do "Panteonu" polskich bajek, jak np. Gucio i Cezar czy Zaczarowany ołówek? O to właśnie zapytaliśmy zebranych w klubie Ancien Cinema dzieci i ich rodziców. Konkurs miał charakter rodzinny – dziecku mogli podpowiadać rodzice, szczególnie, że przecież chodziło tu o bajki z czasów ich dzieciństwa. Konkurs polegał na odsłuchaniu 7 motywów przewodnich z 7 różnych bajek polskich i udzieleniu na kartkach odpowiedzi w postaci listy tytułów tych bajek w kolejności w jakiej zostały one zagrane. Melodie wykonane zostały przez duet – skrzypce i fortepian i, by ułatwić zadanie biorącym udział w quizie, wykonanie to ograniczało się wyłącznie do najbardziej charakterystycznej melodii dla każdej z bajek. Wygraną w konkursie było 5 rodzinnych biletów na przyszłoroczne przedstawienie teatralne dla dzieci organizowane w listopadzie 2015 r. Konkurs cieszył się dość dużym powodzeniem – otrzymaliśmy 25 kart z odpowiedziami; jako że konkurs był rozegrany w rodzinnych teamach, można powiedzieć że około 1/3 wszystkich rodzin zgromadzonych na imprezie wzięła udział w quizie. Generalnie wyniki bardzo nas ucieszyły, bo okazuje się, że jeśli chodzi o te najsłynniejsze polskie bajki z lat 70-tych i 80-tych, zdecydowana większość rodzin doskonale pamięta nie tylko ich tytuły, ale też potrafi skojarzyć pochodzącą z tych bajek muzykę. Oprócz 2, może 3 osób nikt nie miał problemu z prawidłowym zidentyfikowaniem muzyki z Pamiętam jak tata wyświetlał nam w dzieciństwie bajki na rzutniku. Magiczny diaskop, który trochę się nagrzewał bo chcieliśmy zawsze dłuuugo przeglądać kolejne klisze z ciekawymi opowieściami. Dzisiejsze pokolenie nie zrozumie już tych emocji, jakie towarzyszyły takim seansom. Odkopałam jednak u rodziców bajki na kliszach. Sporo przetrwało przez te lata, ale jakąś część mama musiała chyba wyrzucić podczas remontu albo komuś oddała. Szkoda. Niemniej jednak, kierowani zdecydowanie sentymentem, postanowiliśmy z mężem zapoznać nasze córki z PRL-owską “Anią” i jej magią “bajania na ścianach”. Rzutnik ANIA Choć to takie “zamierzchłe” i niemodne to jednak dzieciom się bardzo spodobało. Czas szybko leci, pamiętam swoje dzieciństwo jakby to było wczoraj, a dziś to ja jestem rodzicem i moje dzieci rosną jak na drożdżach. To wyjątkowy czas, a tak ważny i tak szybko mija. Warto się starać, aby nasze dzieci miały dobre wspomnienia z dzieciństwa, tak jak my. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno nie było telefonów komórkowych czy ogólnodostępnego Internetu. Jako pokolenie lat 80-tych mogę stwierdzić, że w ciekawych czasach przyszło nam dorastać bo postęp technologiczny jest kolosalny. A oto diaskop “Ania” i moje stare pudło z bajkami, a właściwie ocalona pozostałość, bo było tego dużo więcej. Pamiętacie bajki z rzutnika? Które wspominacie z największym sentymentem? Rzutnik i bajki można obecnie kupić na aukcjach internetowych, na giełdach staroci czy w sklepach z używanymi rzeczami. Te diaskopy nie należą jednak do tanich, sprzedawcy żerują na “sentymencie” kupujących i podbijają cenę, czasami do absurdalnych kwot. Koszt diaskopu waha się obecnie w granicach od 100 zł wzwyż, koszt kliszy z bajkami od 10 zł wzwyż (styczeń 2019). Jeżeli czytacie ten wpis i Wam również miło kojarzy się “bajanie na ścianie” to zapytajcie rodziców, dziadków może mają jeszcze gdzieś w domu ten PRL-owski sprzęt. Odpalić go znowu po latach, dla swoich dzieci – bezcenne wrażenia, jak podróż wehikułem czasu. Tym bardziej, że te bajki z klisz są naprawdę bardzo mądre, ładnie zilustrowane, bez przemocy. Rozkładając wieczorem rzutnik, w domu tworzy się atmosfera jak w starym kinie. Bajki to jedno ale ten czas spędzony z rodzicem, wspólne oglądanie, czytanie, uśmiechy – to jest właśnie ta magia, którą z sentymentem wspomina się po latach. Jak to działa? Urządzenie projekcyjne Prexer B-9 “Ania” służy do wyświetlania przeźroczy (diapozytywów) na ścianie lub na odpowiednim ekranie projekcyjnym. Rzutnik umożliwia prezentację w powiększeniu przezroczy oświetlonych światłem przechodzącym. Wykorzystując rzutnik tworzono całe diaporamy. Tak wyglądają klisze z bajkami. Wydawano zarówno kolorowe jak i czarno-białe, poniżej przykładowe bajki: “Przygody krasnoludków” “Złota studzienka” “Na hali” Miał on szerokie zastosowanie jako sprzęt dydaktyczny, zarówno w przedszkolach, w szkołach, na uczelniach jak i w prywatnych domach. Ze względu na coraz powszechniejsze użycie aparatów cyfrowych został wyparty przez projektory komputerowe, umożliwiające rzucanie na ścianę obrazów nieruchomych lub ruchomych bezpośrednio z aparatów cyfrowych, komputerów lub innych urządzeń (np. tabletów). Diaskopy przeszły do historii, jak powiedziałby Pawlak z Kargulem – to “przeżytek”. Ale ileż wspomnień się z nim wiąże dla pokolenia lat 70-tych, 80- tych czy 90-tych! To wielka frajda wyjąć taki sprzęt i pooglądać na nim bajki z własnymi dziećmi, teraz w XXI wieku. Sama lubię te momenty wieczorem, kiedy przed snem wyświetlamy dzieciom bajkę na ścianie :) Kto wydawał bajki na kliszach? Wielu było wydawców CENTRUM Spółdzielnia Rzemieślnicza BAJ kolor DONAU Trading CO Przedsiębiorstwo Polonijne Łowicz Krajowa Agencja Wydawnicza Warszawa ul. Wilcza 46 OGNIWO Rzemieślnicza Spółdzielnia POLFILM FOTO-PAM Studio filmowe SE-MA-FOR TECHNIKA Spółdzielnia Pracy ul. Struga 46 Łódź ul. Andrzeja Struga 46 OSTROŚĆ Wspólna Sprawa O ile się orientuję, to dziś nikt już bajek na rzutnik nie produkuje. Pozostała spuścizna minionych lat i zasoby kolekcjonerów oraz byłych użytkowników domowych diaskopów. “Ania” doskonale bowiem sprawdzała się u użytkowników indywidualnych, obraz wyświetlany nie był duży, ale na domowe potrzeby – “w sam raz”. Pudełeczka z bajeczkami przechowywało się przeważnie w pudle po butach albo małym kartonie. Gdy przychodziła zima, w długie wieczory siadaliśmy z tatą przy piecu a on zamieniał się w lektora i wyświetlał nam bajki. Czasami mama miała czas by z nami posiedzieć i posłuchać o Słoniu Trąbalskim albo Zagubionym Kotku. Dziś to ja jestem lektorem, to ja buduję napięcie czytając slajdy, ja rozśmieszam, ja zadaję pytania, proszę o wyszukanie szczegółów, staram się zaciekawić moje dzieci wyświetlając im statyczne obrazy z klisz. I o dziwo, ta magia sprzed 30 lat tak samo działa na następne pokolenie – wciąga, bawi, uczy i sprawia frajdę. Spotkałam się z negatywnymi opiniami, bo przecież już są telewizory, You tuby, tablety, konsole. No cóż, ja uważam, że warto pokazywać dzieciom takie “starocia”, obserwując swoje dzieci widzę, że to ciągle dobra zabawa. Jeżeli spodobał Ci się mój artykuł, to będzie mi bardzo miło jeśli go udostępnisz, skomentujesz, albo klikniesz lubię to na Facebooku lub na Instagramie. Zajmie Ci to chwilę, ale dla mnie będzie niezwykle motywującym znakiem, że moja praca została doceniona :)

bajki z lat 70 tych